Priorytety i praca

PiPy

…czyli o PiPach słów kilka

A dzień dobry! Dzisiaj porozmawiamy sobie o priorytetach i pracy (czyli w skrócie o PiPach). Muszę sobie poukładać w głowie kilka spraw i pomyślałam że może i Tobie się przyda. 

Ale do rzeczy, kobieto, do rzeczy.

Co to w ogóle są te PiPy?

Priorytety

Priorytety (w tym kontekście) to dla mnie coś ważnego w życiu, wartości, którymi chcę się kierować, długofalowe cele, które chcę osiągnąć, coś, co poprawi jakość życia i sprawi, że będę szczęśliwa.

To zadziwiające, jak wiele osób (w tym do niedawna ja):
– nie wie tak naprawdę jakie ma w życiu priorytety, lub
– są one mętne (“yyy…. noooo…. chcę być szczęśliwa, mieć pieniądze itepe, nie? hehe”)
– nie są wcale ich – czyli masz takie bo takie mają wszyscy, takie mieć wypada itd.
– ma priorytety które są już przestarzałe – umówmy się, że inaczej wyglądają priorytety 20-latka i 50-latka. Czasami trzeba się po prostu im przyjrzeć i sprawdzić datę przydatności do użycia.

Ciężko się w takim stanie żyje bo człowiek zasuwa, zasuwa a nic z tego nie ma i w ogóle się w życiu nie porusza do przodu. Kojarzysz takie momenty w swoim życiu? Tak? To teraz, zanim zabierzemy się do pracy, mam dla Ciebie zadanie.

Zastanów się, jakie są Twoje priorytety. Co chcesz osiągnąć w życiu, do czego dążyć, jak spędzać czas? Ty jako Ty, nie patrz na mamę, ciotkę, szefa i przyjaciółkę. To Ty masz się czuć dobrze z tym co tam sobie wymyślisz. Jakie wartości są dla Ciebie najważniejsze? Postaraj się, żeby było jak najbardziej konkretnie. Masz? Okay, to teraz weź kartkę i sobie to wszystko zapisz.

Nie, serio. Zapisz. Nie oszukuj. Zobaczysz, że przyda Ci się nie jeden raz. Zaraz zobaczysz dlaczego, bo wracamy do…

Praca

 

Kiedy już wiesz czego chcesz od życia, trzeba przystąpić do realizacji. No niestety, same to się nawet jajka w Pokemon Go nie wyklują. Trzeba ruszyć tyłek i zasuwać. Tak jest ze wszystkim co wartościowe, najczęściej wymaga zachodu. Witaj na świecie. Jeśli na Twojej liście priorytetów (bo ją spisałaś, prawda?) są takie, które miałaś już wcześniej, zadaj sobie pytanie: co robiłam, żeby faktycznie były priorytetami w moim życiu? Skoro tak ważna jest dla mnie rodzina, to jak to pokazuję w moim życiu? Skoro ważne jest zdrowie, to co konkretnie robię każdego dnia, żeby je utrzymać/poprawić? Nie wiem jak Ty, ale przy takich konfrontacjach ja przeważnie wypadam blado. Nagle okazuje się, że chciałabym, ale… Tylko czy to wtedy naprawdę jest dla Ciebie priorytet, skoro od lat jest ostatni na liście zadań i obowiązków? No właśnie.

Niestety, praca i wysiłek są potrzebne. Wtedy, kiedy się nie chce, kiedy wolisz obejrzeć serial niż podrasowywać CV i szukać nowej pracy, kiedy ciastko wzywa o wiele bardziej niż sałatka… Proste decyzje powtarzane każdego dnia tworzą Twoje życie. Mając ustalone, co jest dla Ciebie najważniejsze, o wiele łatwiej będzie Ci podjąć te najlepsze. Oczywiście, nic się nie stanie jeśli raz na jakiś czas zjesz ciastko, ale jeśli będziesz je wybierać codziennie to cóż… Nie wybierasz szczuplejszego i zdrowego ciała choćbyś nie wiem jak sobie to wmawiała.

PiPy

Jasne, kryzys zawsze lubi się pojawić niezapowiedziany, ale o wiele łatwiej będzie go wyprosić kiedy zerkniesz na swoją listę i wrócisz myślami do tego co dla Ciebie najważniejsze. A jeśli potrzebujesz jeszcze większej dawki motywacji na start, może pomoże Ci też ten wpis? Każdy kiedyś zaczynał

A teraz, wiesz co jeszcze jest ważne?

Równowaga

 

Żeby wycisnąć życie jak cytrynkę potrzebna jest równowaga PiP. Inaczej albo będziesz tylko marzycielem, który nic nie osiąga, albo (jak ja ostatnio), będziesz ciorać jak osiołek nie przybliżając się do celu i zaniedbując to, co dla Ciebie ważne.

Wiesz, to tak jakby przez 30 lat brać wszystkie możliwe nadgodziny żeby kiedyś móc więcej czasu spędzać z rodziną. 😉 Do tego robisz w tej pracy wciąż na maksymalnych obrotach, tak, że nie ma czasu taczki załadować, nie poświęcając nawet chwili na refleksję że skoro już chcesz więcej pieniędzy to może można to osiągnąć mądrzej. Rozumiesz do czego dążę? Jeśli tak to super, jeśli nie to napisz co wyjaśnić 🙂 A tymczasem powiem Ci jeszcze, że…

W życiu są różne momenty. Równowaga PiP praktycznie nigdy nie będzie 50/50. Jest czas zmian, kiedy nagle okazuję się że trzeba zrewidować plan i wprowadzić poprawki – wtedy dobrze jest poświęcić się bardziej planowaniu i upewnić się co do kierunku i tego jak podążyć wyznaczoną drogą. Z kolei kiedy taki plan już masz, pora na konkretne działania i tylko czasami zerknięcie z szerszej perspektywy czy wciąż wszystko się zgadza. Tak czy siak, obydwa elementy są w życiu potrzebne.

Zgadzasz się? To do dzieła, i daj mi znać która PiPa u Ciebie obecnie przeważa 🙂