Cukinia zapiekana z mięsem mielonym i warzywami

cukinia zapiekana

Hello, dziś mam dla Ciebie przepis na cukinię zapiekaną z mięsem mielonym i warzywami.

Smacznego!


Będą Ci potrzebne (na 2 porcje):
  • pół dużej lub jedna mała (lub półtorej mini mini) cukinii
  • ok. 250g mielonego mięsa wołowego
  • 2-3 łodygi selera naciowego
  • pół papryki
  • puszka pomidorów lub passaty pomidorowej
  • 2 ząbki czosnku
  • oliwa z oliwek
  • przyprawy: zioła prowansalskie, pieprz, sól, chilli
  • piekarnik 🙂

cukinia zapiekana

Wykonanie dla zajętych/bez poczucia humoru/czytających po raz kolejny:

Mięso mielone przyprawiamy, najlepiej kilka godzin lub dzień wcześniej. Cukinie kroimy wzdłuż na pół, wydrążamy i kroimy miąższ. Warzywa kroimy w drobną kostkę. Na oliwie podsmażamy czosnek i mięso. Kiedy już się podsmaży dodajemy pomidory z puszki, po chwili cukinię i resztę warzyw. Gotujemy aż warzywa zmiękną, ale wciąż pozostaną zwarte – ok. 20 minut. W międzyczasie nagrzewamy piekarnik do 200°C. Kiedy nasz mięsno – warzywny farsz będzie gotowy napełniamy nim cukinie i wstawiamy do nagrzanego piekarnika. Pieczemy aż cukinia będzie miękka – w zależności od jej wielkości ok. 20-30 minut. Można posypać serem.

 

Wykonanie – wersja “reżyserska”:

Początek wygląda tak samo jak w przypadku pierwszym – mięsko trzeba przyprawić. Jeśli lubisz inne przyprawy to się nie krępuj,  ja np. oprócz tych wymienionych wyżej dodałam też kurkumę i imbir. Jeśli nie uda Ci się przyprawić kilka godzin przed smażeniem to też się nie martw, i tak wyjdzie dobre.

Teraz pora na warzywa: zamiast pomidorów z puszki lub passaty możesz też użyć normalnych pomidorów, sparzyć je, usunąć skórki, pokroić, poddusić – i trochę pokombinować żeby konsystencja się zgadzała… jeśli naprawdę się na to zdecydujesz daj znać, należy Ci się medal! 🙂 Mi się aż tak bawić nie chce, używam po prostu passaty w kartoniku (podobno mniej kićka hormony niż taka puszkowana).

Jeśli chodzi o seler naciowy to sprawa jest genialna – kroisz na małe kawałeczki i jest w ogóle niewyczuwalny w całej potrawie. Jeśli jak ja nie jesteś zwolennikiem chrupania takich rzeczy i udawania że są pyszne to jest to świetny sposób na przemycenie cennych wartości odżywczych bez wykręcania kubków smakowych.

Papryka to papryka, wielkich olśnień związanych z nią nie mam, czosnek też kroję normalnie w drobną kosteczkę. Może być też przeciśnięty przez praskę, a podobno najzdrowiej jest, kiedy zgniecie się taki ząbek bokiem ostrza i zostawi na 10 minut przed użyciem – wydziela się wtedy dobroczynna allicyna.

Cukinia też jakaś szaleńczo skomplikowana nie jest do przygotowania, przekrajasz taką wzdłuż na pół (zobacz czy po przerojeniu w sposób w jaki chcesz będzie ładnie leżeć bez przechylania się, raz mi się gibały jak statki na morzu) i wydrążasz nasionka – najlepiej zwykłą łyżką. Miąższ też kroisz.

Kiedy wszystkie warzywa są gotowe pora na piekarnik – wyciągnij z niego wszystkie foremki, ruchome półki i wszystko co tam trzymasz. Nastaw na grzanie góra – dół i na 200°C. Zawołaj kota z balkonu bo przestraszył się szurania foremkami. Okay, teraz możesz przystąpić do smażenia.

Na dużą patelnię wlej oliwę (nie jest potrzebne dużo, trochę tłuszczu wytopi się też za chwilę z mięska), wrzuć czosnek, po chwili mięso. Zwykle dzielę je przed wrzuceniem rękoma na mniejsze kawałki zamiast wrzucać takiego wielkiego “pulpeta”. Smaż i mieszaj aż mięsko się “zetnie”. Teraz pora na passatę – wlej i wymieszaj. Po chwili pora na warzywa i środki z cukinii – wrzuć je na patelnię i chwilę pociesz oko pięknymi kolorami. Przypomnij sobie że trzeba mieszać. Zamieszaj i mieszaj co jakiś czas, aż warzywa przestaną być twarde i surowe (ale nie rozgotowane, będziemy je jeszcze podpiekać!), ok. 15-20 minut.

Gratuluję, farsz gotowy! Teraz tylko wystarczy go przełożyć do łódeczek z cukinii i wrzucić wszystko do piekarnika też na ok. 20 minut (zależy od wielkości cukinii, sprawdzaj żeby była miękka, ale nie rozlazła). Jeśli zostanie Ci trochę farszu – nie płacz! Kolega świetnie się mrozi i w razie czego z chęcią wpadnie na kolację innym razem 🙂 Kiedy cukinie będą gotowe możesz posypać je serem. W zależności od gatunku i wielkości wiórek możesz posypać tuż przed podaniem lub włożyć jeszcze na kilka minut do rozpuszczenia. Gotowe! Teraz tylko przełożyć na talerz i szamać 🙂

cukinia

Dzisiejszy wpis sponsorowała panna cukinia. Panna cukinia jest fajna, teraz (przełom sierpnia/września) tania (jeśli masz znajomych z działką to pewnie z chęcią się kilku sztuk pozbędą – jak postanowi wyrosnąć to sobie nie żałuje) i bardzo uniwersalna. Ponieważ się z nią lubimy, razem z kilkoma innymi blogerkami we wrześniu postanowiłyśmy urządzić #akcjacukiniowa. W związku z tym we wrześniu każda z nas doda kilka przepisów z tym warzywem. Jeśli chcesz więcej zajrzyj do pozostałych cukiniolubów:

 

Jeśli przyrządzasz coś z cukinią – pochwal się! Możesz to zrobić tu lub na instagramie dodając #akcjacukiniowa 🙂